Ombre

Z planami, zamierzaniami jest tak, że nie zawsze one wychodzą. Ale nie ma przecież na co się złościć, bo nic nie dzieje się bez przyczyny i ja w to bardzo wierzę. Obiecałam, że napiszę z Ustki, powiem jak praca, jak spędzanie wolnego czasu. Niestety aktualnie piszę z domu. Wróciłam wczoraj wieczorem do domu, a dlaczego? Szefowa hotelu w którym pracowałyśmy to najgorszy pracodawca jakikolwiek komukolwiek może się przydarzyć. A uwierzcie mi, miałam już ich sporo i ona pobiła rekord. Nie dotrzymywała umowy, po za tym nic nie było takie jakie być powinno mimo jej deklaracji. Brak wyżywienia, Internetu, pralki, żelazka, gazu, dodatkowo 2-3 kilometry do hotelu i wiele, wiele innych. Podjęłyśmy decyzję, że rezygnujemy, zwłaszcza, że w pracy to także był cyrk na kółkach. Czerwiec zapowiada się w domu i mimo, że jest zmarnowany niczego nie żałuję. Nie przejmuję się tym co się stało, bo.. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Tego się już od dłuższego czasu trzymam i wszystkim życzę tego samego. Znów szukamy pracy, aby można zacząć od lipca, ale gdzie, na jakich warunkach? To się jeszcze okaże. Gdy coś wyniknie, znów Was poinformuję więc się nie martwcie.
+ Ustkowa pogoda była masakryczna, wróciłam z gorączką i nawet nie miałam okazji nosić letnich ubrań!

koszula/pierścionki – Tally Weijl spodnie – New Yorker lordsy – CzasNaButy kurtka – nn torebka – Allegro kolczyki – Centro