Lazy summer

Wróciłam do domu. Tymczasowo mam dość tego wszystkiego i mam zamiar odpoczywać po tym co przeszłam. Nikt normalny nie da rady pracować 16 godzin dziennie, przez 7 dni w tygodniu. Miałam zostać do końca, wytrwać jednak rodzina pomogła mi w tym wszystkim i pomogła mi wyjść z tego, zrezygnować i podjąć słuszną decyzję. Zrezygnowałam z pracy po miesiącu, mam trochę pieniędzy jednak wciąż za mało by zacząć studia w Olsztynie. Właśnie.. gdyby jeszcze tak zacząć od nowa: dostałam się! Nie posiadam się ze szczęścia, ale jednocześnie bardzo się boję i stresuję. Mamy plany z chłopakiem, które z czasem pewnie zdradzę, póki co zobaczymy co z tego będzie, bo przed nami jeszcze dwa luźne miesiące. Co robię teraz? Odpoczywam, mam trochę załatwiania w sprawie ze studiami, szukanie mieszkania i czekanie na decyzję w sprawie jakiegoś małego urlopu, bo jest parę propozycji. W Krynicy Morskiej siedziałam z wujkiem i ciocią przez trzy dni, zanim wróciłam do domu, więc trochę się po relaksowałam, poopalałam, pozwiedzałam i zwarta i gotowa podejmuję kolejne kroki ku mojej przyszłości. Cześć i czołem!
Co do outfitu: wyjęłam z szafki pierwsze lepsze ubrania, okulary przeciwsłoneczne nawet się nie malując i wyszłam z domu. Ale czy nie tak wygląda lato? Czy właśnie nie wtedy możemy pozwolić sobie na lenistwo?

top – New Yorker spódnica – pepco okulary/buty/naszyjnik – no name