Croatia part II

Przed Wami druga część relacji zdjęciowej (i nie tylko) z moich wakacji w Chorwacji. Staraliśmy się chodzić, zwiedzać jak najwięcej, mimo że to nie było duże miasto. Stare Miasto to nie inaczej jak milion kamieniczek, przejść z jednego starego budynku do drugiego. Nie powiem, bo takie właśnie miejsca mają swój klimat. Mnóstwo barów, restauracji, miejsc gdzie można zjeść, ale praktycznie wszędzie to samo. Menu jest tak ubogie, że gdzie byśmy nie poszli można wybierać było tylko z paru potraw, a nawet rodzaje pizzy to gdzieś koło 5, 6 nie więcej. Ale za to lody! Lody mają przecudowne, ogromny wybór, niska cena a do tego jedna gałka wygląda jak u nas w Polsce dwie jak nie trzy. Oczywiście obowiązkowo wybieraliśmy się na nie codziennie. Minusem w Chorwacji jest to, że nie wszyscy mówią dobrze po angielsku i nie raz ciężko było się dogadać czy to jeżeli chodziło o nocleg czy o zamówienie posiłku. Najzabawniejsze było to, że wystarczyło mówić do nich po polsku, a oni jako że mają bardzo podobny język bardzo dużo zrozumieją. Kolejne części relacji już niedługo, bo mam ich trochę dla Was przygotowanych. Do zobaczenia!

+ Pierwsza relacja tu: KLIK

ja: koszulka – c&a szorty – sh opaska – centro buty – nn
chłopak: koszulka – house spodenki – h&m czapka -cap heaven/unhuman  nerka – hempshop/HempGru buty – New Balance/eastend