Necklaces

Pierwszy taki większy naszyjnik kupiłam niecały rok temu. Podobały mi się od zawsze, ale nie myślałam bym mogła w nich chodzić na co dzień. Na szczęście po tym kroku miałam ochotę na więcej i więcej. Z czasem pojawiały się kolejne a ja się w nich zakochuję na nowo kiedy je zakładam. Jeden z Hiszpanii, dwa z Grecji i oczywiście trzy z sieciówek. Każdy jest inny i to mi się podoba w nich najbardziej, na pewno nie są nudne. Staram się wciąż szukać różnych perełek, ale od razu muszę wiedzieć do czego mogłabym je założyć, do czego mi będą pasować i czy ogólnie, będą podobne do mnie.

A u Was jak jest z takimi naszyjnikami? Robią się już tak popularne, że chyba nikt nie boi się je zakładać. Nawet wydaje mi się, że moda na nie nie wyjdzie, a jeśli nawet moda chciałaby je wykopać, nikt na to nie pozwoli. Prawda, dziewczyny?