Home, sweet home

Zdjęcia miałam dodać jak już będę w domu, ale tak sobie pomyślałam: po co czekać. Mam teraz sporo wolnego czasu i wolnych wieczorów, więc dodam od razu. Jestem również w trakcie tworzenia dwóch postów kosmetycznych, więc za jakiś czas pojawią się recenzje. Jak tylko wysprzątam mieszkanko, zrobię pranie i spakuję się w walizkę (a przynajmniej się postaram, by wszystko do niej weszło) wtedy na spokojnie będę mogła pojechać do domu. Co prawda mam zamiar obejrzeć milion filmów, więc możecie podawać mi w komentarzach różne fajne tytuły, ja na pewno będę też tworzyć posty z recenzjami na bieżąco. Jak teraz myślę o obijaniu się w domu, tak wiem że wszystko co dobre nie tyle szybko się kończy, ale: trwa bardzo krótko. Mam sporo do roboty na te wolne dni: bilion kserówek z gramatyki, praca zaliczeniowa (a nawet dwie) na BHP, esej na KKAOJ (Kultura krajów angielskiego obszaru językowego) i mnóstwo już zapowiedzianych testów, także ciężkie jest życie studenta filologii angielskiej 🙁 Hola, hola przejdźmy do zdjęć!
Spokojnie, nie ścięłam włosów, chociaż ta myśl bardzo często mi chodzi po głowie. Dla urozmaicenia po prostu je podpięłam wsuwkami by osiągnąć ciekawy efekt: bob i myślę, że wyszło ciekawie. Kardigan (mój ulubiony!) i spódniczka pochodzą ze sklepu wyjatkowa-szafa.pl, wyszło dość swobodnie i trochę po domowemu, ale taki efekt znów chciałam osiągnąć. Do tego pierścionek od amberhurt który jest tak piękny, że mogę mu wybaczyć to, że porwał moje ulubione rajstopki 🙁 (nie te ze zdjęcia, tylko takie w serduszka).

kardigan/spódnica – wyjatkowa-szafa.pl pierścionek – amberhurt rajstopy – gabriella