Must watch: movies

Dzisiaj pierwsza część filmów, które obejrzałam w przeciągu miesiąca. Są to filmy z 2014 roku i na pewno te, na które czekałam z utęsknieniem już wtedy gdy pojawiły się pierwsze zwiastuny. Nie będę pisać tutaj o niewypałach, bo przecież nikt nie chce polecać czegoś, co nie jest godne polecenia. Że jestem maniaczką filmów, to wiedzą już wszyscy. Myślałam o zrobieniu filmiku, w którym opisuję filmy a nawet seriale ale niestety to nie jest takie łatwe (a uwierzcie mi, próbowałam). Poniżej pierwsza piątka.

Niemcy, koniec II wojny światowej. Załoga amerykańskich czołgistów wyrusza za linię frontu w celu obrony alianckich linii zaopatrzenia. 
Jestem zachwycona! Brad Pitt, Shia LaBeouf, Logan Lerman (Charlie), Jon Bernthal (The Walking Dead) i Xavier Samuel (Adore) w jednym filmie. Czy mogła by być lepsza obsada? Ja się rozpływałam i delektowałam każdą jedną minutą tego filmu. Ciekawe sceny, krajobrazy i możliwości aktorów wykorzystane w stu procentach. Film pozostanie w mojej pamięci na bardzo długo i zajmuje pierwsze miejsce, dlatego zasługuje by pojawić się tutaj na blogu, właśnie na początku. Polecam wszystkim, nie tylko tym którzy interesują się wojną i tymi czasami. Przyznaję maks punktów i obiecuję sobie, że jeszcze kiedyś do niego wrócę i to nie jednokrotnie!

Podczas przemytu narkotyków w swoim organizmie Lucy przypadkowo zyskuje nadprzyrodzone zdolności.
Jak zawsze piękna Scarlett Johansson! Na początku nie miałam zamiaru oglądać tego filmu, pomyślałam że to nie moja kategoria, ale dla tej cudnej blondynki musiałam się poświęcić. Powiem szczerze, że nie żałuję! Dobra gra aktorska głównej bohaterki i bardzo oryginalny pomysł całego filmu. Tego jeszcze nie grali. Choć cała idea całego zdarzenia nie była ani trochę realna, mogę polecić tym którzy chcą się odprężyć i pozwolić by poniosła ich fantazja.

Nastoletni Thomas zostaje uwięziony w tajemniczym labiryncie, z którego próbuje się wydostać.
Tym razem przyglądamy się poczynaniom Dylana O’Brien (Teen Wolf), Thomasa Brodie-Sangster (Hide Aways) i Kaya Scodelario (Skins). Ciekawa fabuła, młodzi aktorzy i ten dreszczyk. Film bardzo przyjemny, nie było momentu w którym mogłabym się nudzić jednak dla mnie i tak za szybko się skończył. Zdecydowanie polecam.

Po stracie chłopaka Jessabelle wprowadza się do ojca. W nowym miejscu odkrywa mroczną tajemnicę związaną ze zmarłą matką.
Uwielbiam horrory, ale zastanawiam się czy nie użyć tego w czasie przeszłym. Uwielbiałam, kiedy jeszcze wychodziły w miarę fajne. Teraz niestety wszystkie robi się na siłę i nie są takie straszne jakie być powinny. Natomiast jako wierna fanka muszę się sama o tym przekonywać więc oglądam każdy nowy i nie mam zamiaru zaprzestać. Dla maniaków jak ja polecam, ale dla osób które sceptycznie podchodzą do tego gatunku raczej odradzam, ponieważ widziałam lepsze. I plusik dla Marka Webber (13 sins).

Mia Hall, nieśmiała i utalentowana muzycznie nastolatka, zawieszona przez jeden dzień między życiem a śmiercią musi zdecydować, po której stronie zostanie.
Dramaty to coś co kocham. Mnóstwo emocji, nie zawsze te dobre, ale gdzie można usiąść przed laptopem i wycierać nos o skrawek przydużego swetra. Piękna historia, ciekawe sceny i obsada (tak, wiem, że się ciągle nimi jaram, ale świetni aktorzy to już 50% sukcesu). Chloe Grace Moretz (Carrie) nawet się spisała. Polecam na wieczory do gorącej czekolady i pod koc.