LAMBRE Groupe International – cosmetics

Sceptycznie podchodziłam do tego kosmetyku, bo wiadomo jak z takimi punktowymi żelami jest. Niby działają, ale tak naprawdę nie ma co ich wychwalać, bo nie widać większych i stałych efektów. Miało już się takich trochę w życiu, ale temu mogę dać plusika. Bo naprawdę rozjaśnia krostki i powoduje, że nie rosną na nowo, w kółko i w kółko, jak to z moją cerą bywa.

Używam go z korektorem poniżej, więc efekt jest jeszcze lepszy. Wiadomo, że nie usuwa krostek stuprocentowo, ale nie możemy on niego tego wymagać. Tak naprawdę jak chcemy poważniej zawalczyć z naszymi niedoskonałościami musimy się wybrać do dermatologa (a ja wiecznie zapracowana, nierozgarnięta nie mam na to czasu). Używam rano i wieczorem i nie narzekam na jego działanie, przynajmniej nie powoduje rozrost nowych, a uwierzcie mi, że różnie bywa! Polecam, może kupić: TUTAJ

Korektor Natural 01. Już od pierwszego użycia się nim zachwyciłam. Rozglądałam się w drogeriach stacjonarnych za jakimś fajnym korektorem od dawna, ale ciężko było mi coś wybrać, z czego na pewno byłabym zadowolona. Z tego korektora jestem! Fajnie sprawdza się w moim przypadku gdy używam go by ukryć niedoskonałości ale i worki pod oczami. Wygodny w użyciu, poręczny i praktyczny. Wystarcza na długo, ma miękki sztyft przez co fajnie się rozprowadza i nie pozostawia smug.

Dzięki temu też jest bardziej higieniczny, a przecież różnie to bywa z nanoszeniem korektorów czy podkładów na twarz palcami. Nie zatyka porów i myślę, że wypisując same plusy możecie się domyślać, że nie widzę w nim minusów. Jest też dostępny w kolorze beżowym, a także zielonym. Do kupienia: TUTAJ