Outfits in 2014

Witajcie! Mamy już styczeń tego magicznego 2015 roku. Mam już swoje postanowienia, ale póki co są one w mojej głowie i dość sceptycznie do nich podchodzę, bo wiadomo jak to z takimi postanowieniami jest. Co się uda to się uda, a co nie – to pozostawię na kolejny rok. Ale zanim wtopię się na dobre w nowy rok, może zrobię szybkie podsumowanie poprzedniego roku, czyli 2014. Dla mojego bloga był to wyjątkowy okres, bo właśnie wtedy też napisałam pierwszego posta: w kwietniu. Zaczęłam dodawać stylizacje, ale też recenzje kosmetyków, filmów lub też pokazywałam Wam nowości i biżuterię jaką posiadam. Przybywało Was tutaj bardzo szybko, zostałam pozytywnie odebrania i tak samo było na innych social mediach. Rozwijam się pod tym względem i wiem, że tak naprawdę ja się jeszcze nie rozkręciłam. Mam dużo planów w głowie, wizji i też zapewne sporo współprac przede mną. Poniżej wszystkie stylizacje jakie pojawiły się na moim blogu (kolejność przypadkowa).

Co do spraw nie związanych z blogowaniem, więc: zdałam maturę, co za tym idzie ukończyłam oczywiście szkołę średnią: technikum hotelarskie i zdałam również egzamin zawodowy (czego się kompletnie nie spodziewałam, bo nawet miałam go sobie odpuścić). Byłam w Chorwacji z chłopakiem, podjęłam się pracy sezonowej w wakacje (i to dwukrotnie) i przede wszystkim dostałam się na studia: filologia angielska specjalizacja nauczycielska. Wynajęłam pierwsze mieszkanie, więc tak samo musiałam błyskawicznie się usamodzielnić, wiadomo: opłaty, załatwianie różnych spraw etc. Przyznam szczerze, że to był ciężki i bardzo trudny dla mnie rok, mam cichą nadzieję że rok 2015 przyniesie mi mniej stresu (bo ja głupia, zaczynam powoli wierzyć że problemy z cerą i włosami właśnie mam przez ten cały stres jakim się otaczam) i przede wszystkim przyniesie mi dużo radości i wiele przygód. Wiem, że wszystko zależy ode mnie, dlatego będę się starać żyć w zgodzie sama ze sobą, ale oczywiście nie za wszelką cenę. Tego również i Wam życzę, a oto moje motto na 2015 rok: If you don’t belong, don’t be long!