Red waxed trousers

Naprawdę nie zdajecie sobie sprawy ile mam zawirowań z tworzeniem postów ostatnio. Zdjęcia nie są super pierwsza klasa, ale pogoda za oknem nie zachęca mnie do stania w deszczu i wykrzywiania miny w sztucznym uśmiechu oznaczającym: ”tak, ten deszcz i śnieg mi wcale nie przeszkadza”. Mama natomiast trzymając lustrzankę po raz drugi w życiu nie za bardzo rozumie idei wyostrzania zdjęć, zbliżeń, oddaleń a co dopiero jakiegokolwiek kadrowania, dlatego wybaczcie jej, wybaczcie i mi. Jestem jej wdzięczna, że w ogóle się starała i znosiła moje krzyki i marudzenia.
Dziewczyny! Swetrów i spodni nigdy za mało, tego się trzymam. Już od dawien dawna rozglądałam się za jakimiś a’la skórzanymi, czarnymi spodniami. Przypadkowo napotkałam na te woskowane czerwone i od razu myknęłam z nimi do kasy. Bransoletka którą mam w dzisiejszym poście jest w moim ulubionym kolorze ostatnio więc nie mogę się w niej nie kochać. Czterolistna koniczyna może przyniesie mi się szczęście, kto wie. Takie cuda tylko u colorlove, gdzie Was zapraszam. Naszyjnik od amberhurt, delikatny i skromny dla odmiany.
q
qq
qqq
qqqq
qqqqq
qqqqqq qqqqqqq
qqqqqqqq
qqqqqqqqq
qqqqqqqqqq
spodnie – new yorker sweter – sh naszyjnik – amberhurt bransoletka – colorlove