Tear on tear

Zawsze po załadowaniu zdjęć siedzę jak sierotka i zastanawiam się co by tutaj napisać. Jako, że jestem realistką z prawdziwego zdarzenia to nie chcę tutaj pisać samych pozytywnych zdań na temat szczęścia (jak ostatnio) ale też nie mam zamiaru się użalać nad wszystkim. Znajdę złoty środek: nie lubię jesieni i tego zimna jakie nastało, ale za to uwielbiam grube swetry i wieczory pod kocem!
Jako, że jestem fanką dziurawców numer jeden to znów muszę pomęczyć Was kolejną parą, dorwałam je na wyprzedaży, mają wysoki stan (którego na zdjęciach tym razem nie widać) i są super wygodne. Gdy zamawiałam te buty, na zdjęciach róż wyglądał na łagodniejszy, bardziej przygaszony, gdy przyszły takie trochę neonki byłam rozczarowana, ale w sumie wystarczyły dwa wyjścia bym się do nich przyzwyczaiła. Najważniejsze, że chciałam Air Force 1 i po przeanalizowaniu za i przeciw zdecydowałam się na różowe (a nie białe).
Zdjęcia wykonała: Koza z aparatem – Zuzanna Baranowska – KLIK
   1

 

2

 

3

 

4

 

5

 

6

 

7

 

8

 

9

 

10

 

11

 

12 
 
bluzka – via style spodnie – h&m buty – nike AF1 (butsklep) obudowa – allegro