Lipliners

Już kiedyś pisałam o kredkach TUTAJ, ale nie o konturówkach w których ostatnio strasznie się kocham. Nie wiem jak przez tyle czasu mogłam bez nich funkcjonować! Życie z nimi jest sto razy łatwiejsza (i ładniejsze oczywiście). Usta wyglądają lepiej, są pełne, nie ma tandetnego połysku i kolor jest napigmentowany.

DSC_0057-horz

Essence lipliner nr. 15 Honey Berry ok. 5 zł – nic innego jak intensywna fuksja. Bardzo trwała i tutaj jest idealny przykład tego, że tanie kosmetyki mogą być naprawdę dobre.

DSC_0056-horz

Wibo Nude Lips nr. 3 ok. 8 zł – moja jedna z ulubionych marek jeśli chodzi o kolorówkę. Jak w nazwie NUDE jest to seria ‚cielistych’ konturówek (są też szminki z tej serii), można je więc nosić na co dzień i ja się nie wstrzymuję z tym.

DSC_0052-horz

Lovely Perfect Line nr. 1 ok. 7 zł – swoją drogą dopiero teraz zobaczyłam, że Lovely to marka Wibo! Kolejny odcień naturalny, który bardzo lubię.

DSC_0053-horz

Wibo Nude Lips nr. 4 ok. 8 zł – zapewne wszystkie kredki wydają się być bardzo podobne, a może i niektórym takie same ale nie, nie, nie. Na ustach widać różnicę i to ogromną, zwłaszcza dla nas, dziewczyn które są mistrzyniami w odcieniach różnych kolorów 🙂

DSC_0050-horz

Miss Sporty Mini – Me Lip Liner 050 Red Red Wine ok. 9 zł – najczęściej używana przeze mnie konturówka. Stanowi idealną bazę a nawet obramówkę do wszystkich bordów, fioletów i czerni, które uwielbiam.

DSC_0051-horz

Wibo Nude Lips nr. 2 ok. 8 zł – ulubiona, najlepsza na świecie! Maluję nią całe usta i zapewniam sobie efekt powiększenia warg. Odcień brązu niestety nie dla wszystkich, ale z moją jesienną urodą jak najbardziej na tak!

DSC_0049-horz

Maybelline Colorama Crayon Khol nr. 330 Coralista ok. 14 zł – tak naprawdę to jest kredka do oczu. Jednak uważam, że pomarańczowe usta to jest coś! Niestety.. ten kolor robi też wiele szkód i nie każdemu pasuje, ale raz na jakiś czas można!

DSC_0048-horz

Revolution Lipliner The One ok. 5 zł – tak jak parę postów wcześniej narzekałam na nudziakowe szminki tak teraz też ponarzekam na kredkę. Tak samo kiepska i nie praktyczna. Myślę, że mimo wszystko znajdę jakieś dobre zastosowanie tej kredki..

DSC_0047-horz

Eveline Cosmetics Max Intense Colour nr. 15 Red ok. 7 zł – co mogę powiedzieć o kolorze czerwonym.. akurat ta marka się spisuje idealnie i nie mogę na nią narzekać.

DSC_0040-horz

Lovely Perfect Line nr. 2 ok. 7 zł – kolejna fuksja, więc jeśli chcemy by usta rzucały się w oczy, jest jak znalazł!

DSC_0041-horz

Wibo Long Lasting Liner ok. 6 zł – oczywiście to jest kredka do oczu a nie konturówka do ust, ale przecież nikt nam nie będzie układał życia! 🙂 Jeśli zamarzą mi się zielone usta to na pewno jej użyję, ale póki co jest bardzo ładnym odcieniem butelkowej zieleni na dolnej powiece.

DSC_0042-horz

Maybelline Colorama Crayon Khol nr. 320 Vibrant Violet ok. 14 zł – kolejna kredka do oczu. Niestety liczyłam na intensywniejszy kolor, a jest bardzo słabo napigmentowany.