Dekoracje ścienne PIXERS

Parę miesięcy temu zmieniłam mieszkanie. Może niektórzy z Was już o tym wiedzą, chociażby przeglądając mojego instagrama gdzie dodaję zdjęcia z ładniejszym tłem. Odkąd wyniosłam się z tego brzydkiego mieszkania, komfort życia mi się bardzo poprawił. Teraz zwracam uwagę na wszystkie szczegóły, jak dekoracje na stole, balkonie, szafkach ale przede wszystkim na ścianie. Te mieszkanie, które wynajmujemy jest przestrzenne, w ciemnych, klasycznych odcieniach. W tym poście chciałabym pokazać, że tapety, naklejki, obrazy, fototapety potrafią wiele zmienić. Fototapety trójwymiarowe Pixers przychodzą z pomocą i pokazują, że Wasze mieszkanie może przejść totalną metamorfozę i nadać mu charakteru!

Jak dla mnie ogromna różnica.Kuchnia, sypialnia, salon, przedpokój a nawet łazienka (ja bym się pokusiła, a co) mogą wyglądać czadersko, pomyślcie sobie jakie zdjęcia na instagram może z nimi robić, jakie układanki czy nawet zdjęcia na bloga.

Capture

Te flamingi nie są słodkie? Zapewne cały pokój bym sobie nimi obkleiła. Najlepsze jest to, że możemy nawet sami wybrać sobie wzór jaki chcemy mieć. Dodatkowo wybieramy sobie rozmiar, by dopasować do swoich potrzeb i zachcianek. Matowy i samoprzylepny materiał jest odporny na zagniecenia i rozdarcia. Mamy rok na zwrot!

Fototapety samoprzylepne, vinylowe oraz zmywalne. Co za wybór!

Za mało? A co powiecie na obraz? Nie chcecie nic przyklejać na ścianę? Proszę bardzo. Są obrazy na płótnie, wieloczęściowe, w ramach, na pleksi, na aluminium, na pcv. Ja chyba nigdy nie miałam takiej potrzeby kupienia wszystkiego na raz i niezdecydowania w jednym. Chciałoby się wszystko.

Capturey

Pasowałoby do mojego salonu, fajnie wyglądają rozłączone części, które tworzą się w całość. Drzewa, morze, góry a może niebo? Zdecydowanie przy łóżku, bo często bujam w obłokach.

Portrety, to jest to. Wyglądają trochę tatuaże, a może gdyby tak się zainspirować? A może to wszystko to za dużo dla Was? Albo wręcz przeciwnie, za mało? Mamy jeszcze naklejki, które możemy przyklejać dosłownie wszędzie: na ścianę, na szyby i okna, na lodówkę, na stolik, na biurko, na szafę, na drzwi na laptopa. Ja jestem na TAK!

Najlepsze jest to, że jeśli krzywo przykleimy (takie rzeczy zdarzają się bardzo często), to łatwo możemy odkleić i zrobić to kolejny raz (aż do skutku) i naklejka nie cierpi na jakości przy tym. Możemy często zmieniać sobie motywy, jak nam się znudzi odklejać i zmieniać miejsce. Styl skandynawski, retro, industrialny. Jak dalej macie wątpliwości obejrzyjcie sobie na stronie metamorfozy, dodatkowo używane są tylko ekologiczne materiały.