Black bells

W blogowaniu liczą się przede wszystkim statystyki. Bo jeśli wchodzi Was tu dużo, przegląda posty czy nawet tylko zerknie, wtedy jest sens go w ogóle prowadzić. Dzięki temu mam motywację, chce mi się bardziej i bardziej i choć robię to też dla siebie, czuję mega ekscytację w środku jak widzę ile osób wchodzi na moje posty. A piszę tu też o tym dlatego, bo chcę oznajmić, że widzę lajki które dostaję na facebooku, udostępnienia czy komentarze i jestem bardzo wdzięczna, naprawdę. Ludzie w tych czasach nie lubią gdy komuś coś się udaje, nie przepadają za lajkowaniem postów i nie chętnie wspierają innych działania. Karma też jest dobra i na pewno ja jej pomogę wracać do tych osób które wykazują choćby małe wsparcie dla mojego bloga i tego co ogólnie robię, DZIĘKUJĘ.

Pantalonki z dzisiejszych zdjęć są najwygodniejszymi spodniami na świecie! Ich długość jest nietypowa, nie mówiąc już o szerokości nogawek. Według mnie fajnie jest założyć oversizowe ubrania i przy okazji pokazać trochę ciałka, fajnie się to kontrastuje.

DSC_0085

DSC_0060

DSC_0114

DSC_0096

DSC_0013

DSC_0093

DSC_0082

DSC_0052

DSC_0024

DSC_0023

DSC_0111

DSC_0045

DSC_0079

DSC_0120

DSC_0075

DSC_0051

DSC_0078

DSC_0087

spodnie, bluzka, katana – sh buty – asics czoker – stradivarius