Printu

Każdy wie, że istnieją fotoalbumy i nowsze, ciekawsze wersje: fotoksiążki. Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad wywołaniem zdjęć, ale nigdy na to nie ma czasu. Później wiadomo jak to jest, dwa, trzy zdjęcia wstawi się do ramek a resztę wsadzi do zwykłego albumu. W tym poście pokażę Wam najlepsze rozwiązanie, połączenie wszystkiego! Wybieramy zdjęcia jakie tylko chcemy, z instagrama, facebooka, dysku, nie ma ograniczeń (i dobrze, bo my mamy tylko wspólne zdjęcia albo z instastories albo ze zwykłych selfie). Nie musimy się głowić nad jednym rozmiarem do wszystkich zdjęć, bo każde może być w innym kształcie i innej wielkości. Wszystko robimy w projektorze, ustalając od początku ile stron ma mieć fotoksiążka, a także w jakim klimacie, czy to ma być prezent, czy zwykły album rodzinny. Miękka okładka, twarda? Papier matowy czy błyszczący? Uwielbiam mieć wybór.

Nie będę pokazywać naszych wspólnych zdjęć, ale zachęcam wszystkich do spróbowania. Sama frajda już jest z robienia tej książki a co dopiero oczekiwanie kuriera. Rozpakowałam paczkę w szale i jak już miałam ją w ręce cieszyłam się jak małe dziecko. Piękne wykonanie i piękna pamiątka. Postawiłam ją na szafce, na pewno pokażemy ją bliskim. I chcę zaznaczyć, że zdjęć nie mamy dużo ale nawet one niosą ze sobą mnóstwo emocji, o wiele więcej widząc je na kartce niż w telefonie czy na laptopie. Dodatkowo, to może być idealny prezent DLA NIEGO.

PRINTU, to przejrzysta strona gdzie można łatwo (i z pomocą innych) zrobić swój fotoalbum. Według mnie tak jak pisałam wyżej to super opcja, zwłaszcza dla kogoś, po co kupować jakieś niepotrzebne przedmioty jak można taki chwytający za serce upominek. Rocznica też jest dobrym pomysłem, pewnie za pół roku jak będziemy mieć rocznicę zamówimy sobie kolejny bo i nowe zdjęcia dojdą do kolekcji które chcielibyśmy zamknąć w książce. One zawsze wyglądają gustownie w mieszkaniu.

To co, skusi się ktoś by sprawić miły prezent sobie, lub ukochanej osobie?