Dermo System Delia

 

Żel do mycia twarzy i okolic oczu, zmywa makijaż, usuwa nadmiar sebum, nawilża i odświeża. Na wstępie powiem, że jest naprawdę wydajny i służył mi bardzo długo. Poza tym spójrzcie na opakowanie, pompka czyli kolejny plus, zero babrania się z nieporęcznymi butelkami, jedno wyciśnięcie starczy na całą twarz. Choć żel nie pienił się to według mnie to było przyjemniejsze. Niezła opcja na domywanie resztek makijażu.

 

Mgiełka tonizująca do twarzy, szyi i dekoltu. Ma w sobie sok z liści Aqua, glicerynę, olej rycynowy i betainę. Kiedyś tego nie robiłam, ale dziś wiem że tonizowanie twarzy jest bardzo ważne. Ja akurat psikam całą twarz zawsze po umyciu twarzy, przed nałożeniem podkładu ale też jest dobra nawet na zwykłe odświeżenie, gdy mamy makijaż a jesteśmy w pracy, szkole, poza domem. Małe opakowanie i fajny, tajemniczy, naturalny zapach. Wydajna!

 

Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust. Nie lubiłam i niestety ale dalej nie przepadam za dwufazowymi płynami, wyglądają fajnie i też tak działają, bo jednak oleje pomagają dobrze zmyć ten makijaż ale ja nie cierpię gdy wycieram twarz czymś tłustym. Beznadziejne uczucie zwłaszcza, że moja twarz często się świeci (chociaż i ona ma swoje ‘fazy’). Ale suma sumarum, prawdopodobnie są najlepsze, a ten był wydajny.

 

Płyn dwufazowy do demakijażu, hipoalergiczny. Cóż, różowy zawsze nas przyciągnie drogie Panie, te opakowanie jest malutkie ale na podróż, do walizki czy torebki jak znalazł. Jak dla mnie nie wydajne, szybko się skończył ale wiem, że dużo osób lubi takie małe opakowanka niż wielkie butle jak ja. Zawiera: olej marula, ekstrakt ze świetlika, kompleks lipidowy.

 

Woda micelarna do twarzy i okolic oczu, nie szczypie w oczy, nawilża, koi i daje uczucie komfortu, błyskawicznie oczyszcza. Ciekawy produkt i bardzo przypadł mi do gustu, nie miał w sobie nic tłustego, jak sama nazwa wskazuje, bo jest – wodą. Ma w sobie ekstrakt z ryżu, alantoinę, D-panthenol. Mój ulubiony produkt z całej serii.

 

Olejek hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu. Od razu plusiki za pompkę i za ten fajny kolor. Zapewnia czystą i wypielęgnowaną skórę, ma w sobie olej migdałowy i arganowy, a także witaminę A + E. Przyjemny zapach (mocno arganowy), ale wiem że nie wszystkim może wpaść w gusta, dobrze rozpuszcza makijaż właśnie dzięki tym olejom i przy okazji bardzo fajnie pielęgnuje twarz, dwa w jednym.

 

Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu. Kiedyś szalałam za mleczkami i tylko ich używałam, jak wiadomo nasze upodobania się zmieniają i jednego dnia przerzuciłam się na płyny do demakijażu, od tamtej pory trzymam się ich. Używając go ponownie przypomniałam sobie jak fajnie rozprowadza się go po twarzy nawilżając twarz i nie ‘trąc jej’, ale tak samo przypomniałam sobie jak źle się go wyciska, zwłaszcza z tego twardego opakowania.