Lips are moving

Pokażę Wam dziewczyny pomadki, które się nazbierały w mojej kosmetyczce i które używam na przemian od zakupu do dzisiejszego dnia. Oczywiście nabywam po jednej raz na jakiś czas by nie brakło mi nigdy na chleb i choć na pierwszy rzut oka dla niektórych mogą być takie same, niczym się nie różnić – ale dla mnie są naprawdę inne, wystarczy nałożyć na usta i spojrzeć w lustro, albo.. po prostu zrobić swatche obok siebie na dłoni.

 

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick nr. 13 – najjaśniejsza jaką mam i choć na początku sceptycznie byłam nastawiona tak teraz używam jej najczęściej, jest w delikatnym, beżowym odcieniu przez co na początku wydaje się jakby tej pomadki na ustach nie było, chociaż wiadomo że wszystko zależy od karnacji i naturalnego koloru naszych ust. Cena ok. 20 zł

 

Kobo Matte Lips nr. 417 Rose Desert – miękka, delikatna, dobrze napigmentowana szminka, nie zastyga na ustach na skorupę ale podczas jedzenia nie znika od razu. Złote opakowanie w ciekawym kształcie i na dodatek zamykana na magnes, lubię ją. Marka ogólnie często niedoceniana ale ja będąc w drogerii i widząc szafę KOBO szukam jakichś perełek. Cena ok. 17 zł

 

Golden Rose Velvet Matte Lipstick nr. 23 – z serii mniej nie zastygających i może nie do końca matowych (jak jest napisane na opakowaniu i jak zapewniają) szminek tej marki. Lubię je, ale nie używam za często, troszkę się świecą, nie są jakoś delikatne na ustach według mnie ale na ten kolor się skusiłam bo szukam różnych krwistych pomadek, bordo itp. Cena ok. 11 zł

 

Bell Velvet Story nr. 03 – jak nazwa mówi, lekka, delikatna, nie zasycha na ustach ale je nawilża przy okazji nie świecąc się na ustach, czego bardzo nie lubię. Różowana ale też przybliżony kolor ust, nie znika po paru godzinach ale warto ją poprawiać. Kupiłam ją w biedronce i nie wiem czy właśnie tylko tam jej nie dostaniemy i czy dalej jest. Cena ok. 9 zł

 

Bell Chillout Nude Mat Liquid Lips nr. 06 – kolejny biedronkowy zakup, odcień w moim stylu więc kupiłam by sprawdzić czy dorównuje GR. Trochę dłużej się go nakłada ale fajny, matowy choć nie jest tak dobrze napigmentowany. Cena  ok. 9 zł

 

Romantic Bear odcień Riot – zamówiłam go na jakiejś zagranicznej stronie przy okazji, ale liczyłam, że to będzie tak słaba pomadka, że pewnie od razu ją wyrzucę, jeszcze tego samego dnia. Jak się okazało ma tak piękny kolor, ciemny czerwony, krwisty po zastygnięciu. Minusem jest to, że podczas jedzenia bardzo się kruszy i drobinki pomadki są na jedzeniu, co gorsze nie możemy poprawić ust przejeżdżając pędzelkiem po ustach bo wtedy właśnie się cała kulkuje i czuję jakbym miała jakiś piasek na ustach. Cena ok. 5-10zł

 

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick nr. 16 – już mam jej końcówkę i kupując nowe zrobiłam sobie od niej przerwę i pewnym czasie do niej wróciłam. Kiedyś używałam jej codziennie i teraz sentyment powrócił, ma odcień pomarańczowego beżu, fajnie podkreśla usta. Cena ok. 20 zł

 

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick nr. 05 – ten odcień dostałam i dzięki temu zobaczyłam dopiero jaki to piękny kolor w moim stylu. W opakowaniu wygląda na róż, ale po pomalowaniu ust i ściemnieniu koloru wchodzi on w śliwkowy odcień i to jest mój styl! Zaletą tych pomadek jest ich zapach, wydaje mi się, że te ciemniejsze kolory pachną jeszcze intensywniej. Cena ok. 20 zł

 

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick nr. 22 – dalej nudziak ale jeszcze ciemniejszy, za każdym razem widząc opakowanie wiem już, że w środku jest zdecydowanie inny kolor, ciemniejszy przede wszystkim. To chyba jeden z moich ulubieńców, bo najbardziej z tych naturalnych odcieniu lubią brązy, ten nim jest. Cena ok. 20 zł

 

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick nr. 26 – szalony kolor, wygląda na śliwkowy, bordowy, na pewno mocny ale po nałożeniu na usta i odczekaniu wydaje mi się, że jest.. czarny! Z daleka na pewno tak to widać, twarz wygląda surowo, zwłaszcza przy bladej twarzy i widać każde niedociągnięcia także potrzebna tu jest sztuka idealnego nałożenia i przede wszystkim równego, co często zajmuje mi baaaardzo dużo czasu, ale nie ma mowy o poprawkach z takimi odcieniami. Cena ok. 20 zł

 

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick nr. 27 – kolejny brązik, trochę odbiega od tych typowych nudziaków i trochę zajęło mi by się z nim polubić. Niestety na stoisku z golden rose jest tak, że Pani zawsze stoi przy twarzy i kontroluje każdy Twój ruch nawet jeśli nie potrzebujesz pomocy i pod presją biorę który wydaje się być fajny i dopiero w domu się z nim ‘zapoznaję’. Cena ok. 20 zł

 

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick nr. 18 – chyba się starzeję skoro szukałam albo i nadal szukam klasycznej czerwieni, ten seksowny, ale błahy kolor chodził za mną od dłuższego czasu i kupując ten odcień liczyłam, że to będzie to, że trochę ściemnieje na ustach ale nic z tych rzeczy. Niestety GR nie ma takiego odcienia, ale mam nadzieję, że kiedyś taki wypuści. Ten tutaj jest taką jasną czerwienią, oczywiście rażącą ale to nie to. Cena ok. 20 zł