Winter, go away!

Nie ma dnia, że nie myślę o blogu więc to nie tak, że nie dodaję zdjęć ani postów bo nie mam ochoty. Po prostu nie zawsze jest na to czas, pogoda, warunki i możliwości. Zapisanych mam już sporo kosmetycznych w wersji roboczej ale nie chcę spamować tylko takimi wpisami. Bluza pierwotnie była mojego chłopaka, ale po przymierzeniu oboje stwierdziliśmy, że lepiej będzie leżeć na mnie i takim oto sposobem zyskałam kolejną luźną o idealnym kroju, oversizową bluzę. Cierpliwie czekam aż zima pójdzie sobie na dobre i będę mogła pożegnać się z tymi butami, które nie wyglądają korzystnie (ale są chociaż bardzo wygodne i ciepłe) i dlatego rzadko je noszę. Jak widać – po raz kolejny postawiłam na wygodę, ale następna stylizacja będzie elegancka!

 

bluza – sh spodnie – house buty, gumka do włosów – nn kolczyki – h&m