Welcome to the jungle

Zaczęły się upały a więc trzymam się zasady – im mniej (na sobie), tym lepiej! Jeśli do tego dodam jeszcze przewiewność tych skrawków materiałów to już w ogóle świetnie. Spódniczka jako, że jest z tak lekkiego materiału ciągle była w górze, jak widać nie straszna jej grawitacja a na samym dole możecie zobaczyć zdjęciowy dowód. Po pierwsze to nie było zamierzone, a po drugie chyba mogę już robić konkurencję Marilyn Monroe. Zdjęcia były robione na działce gdzie przy okazji zajadałam się karkówką z grilla,  spontanicznie i już teraz wiem, że jeszcze tam zrobimy niejedną ‘sesję’!

 

spódnica – house buty – born2be bluzka – sh torba – mdi.mod.shion