Suede tassels

Jak każdy czekam z niecierpliwością na słońce padające na twarz i wtedy nabiorę na pewno więcej chęci do.. wszystkiego! Włosy które widać poniżej nie są efektem końcowym, który chciałam otrzymać. Po ‚siwiźnie’ na którą zdecydowałam się jakiś czas temu nie ma ani śladu i cierpię z tego powodu, ponieważ nie chciałam blondu, nie chciałam też jasnych włosów. Będę robić kolejne podejście i liczę, że się uda utrzymać je w szarości jak najdłużej a nie tylko do paru myć.

Z czarnymi ubraniami nie rozstanę się do końca życia, po prostu za każdym jednym razem będę przemycać jakieś inne kolory. Czoker skraca szyję niesamowicie, ale kiedy nie mam nic na szyi czuję się co najmniej dziwnie. Zamszowa kurtka jest tylko dobra do zdjęć, bo frędzle w ruchu bardzo głośno szeleszczą, jakby ktoś chciał ją przygarnąć dajcie znać.

Zdjęcia wykonał mój chłopak.

DSC_0097

DSC_0088

DSC_0093

DSC_0096

DSC_0099

DSC_0098

DSC_0100

DSC_0117

DSC_0108

DSC_0109

DSC_0123

DSC_0122

kurtka, sweter, spodnie – sh buty – deezee choker – h&m

Baby blue

Nie będę ukrywać, że jestem zła z powodu mrozów i tego, że muszę chodzić ubrana na cebulkę. Przez to między innymi posty zimą pojawiają się tak rzadko. Rano – za zimno, po południu – jestem leniwym grubasem a wieczorem – jest już za ciemno. Tło które idealnie się zgrało z outfitem (przysięgam, że to czysty przypadek) to nasz najlepszy traf tego dnia. Kurtka dżinsowa którą mam na sobie jest w środku ocieplana, ma też taki kołnierzyk futerkowy i jestem zachwycona, szukam teraz takiej wersji w jasnym dżinsie. Torebka, która na pierwszy rzut oka wygląda na dziecinną super przełamuje ‚nudne’ stylizacje a ja jako, że kocham total black outfit’s będzie super dodatkiem do takich klasyków.

DSC_0052

DSC_0043

DSC_0062

DSC_0059

DSC_0037

DSC_0038

DSC_0053

DSC_0044

DSC_0035

spodnie, sweter – sh torebka – stradivarius buty – ccc kurtka – h&m

Sensilis & Annabelle Minerals

 

13419159_1035151706573880_8274406609933653836_n

Ritual Care SENSILIS to mus łagodnie oczyszczający twarz. Usuwa makijaż i delikatnie oczyszcza bez przesuszenia, w kontakcie z wodą jego konsystencja przekształca się w miękką piankę. Zawiera ekstrakt z Mimozy dzięki czemu działa przeciw zaczerwienieniu i uspokaja nawet najbardziej wrażliwą skórę, a wyciąg z bambusa pobudza regenerację komórek. Sam żel jest według mnie bardzo, bardzo wydajny i miałam go długo, wystarczy odrobinę wcisnąć pompkę i dosłownie małą kropelkę wmasować w twarz. Sam żel jest jasno różowy ale zapach strasznie mnie denerwował, na swój sposób był dla mnie nieprzyjemny i nawet nie wiem z czym mogłabym go porównać. Czy kosmetyk jakoś pomógł mojej skórze? Na pewno nie zaszkodził i był delikatny (tak jak zakładał od początku) dla mojej wrażliwej cery. Polecam sprawdzić inne kosmetyki tej marki, na stronie internetowej – KLIK albo chociażby w drogeriach, np. hebe.

DSC_0002

Pewnie większość wie, że Annabelle Minerals to kosmetyki mineralne, co wynika zresztą z samej nazwy. Nie są testowane na zwierzętach, zapewniają ochronę przed UVA i UVB, mają tylko 4 składniki i 100% składników mineralnych. Ja miałam okazję przetestować dwa produkty, puder matujący PRETTY MATT oraz róż do policzków w kolorze ROSE.

DSC_0003

Puder sprawdził się u mnie bardzo, bardzo dobrze. Jest niesamowicie wydajny, mam wrażenie że nigdy się nie skończy. Aplikacja jest przyjemna, choć na początku wydawało mi się, że jest męcząca, wystarczy po prostu znaleźć najlepszy sposób, ja robię to tak: odkręcam przykrywkę, nasypuję na wieczko odrobinę pudru i pędzlem zbierając puder nakładam na twarz – czynność powtarzam. Wszystko wykonuję jedną ręką więc idzie mi naprawdę szybko. Fajnie matuje i super się rozprowadza.

DSC_0005

Niestety samo opakowanie oceniam na wielki minus. Plastik jest tak sztuczny, że denerwuje mnie sam odgłos odkręcania. Napisy na wieczku starły mi się całkowicie już po paru dniach. Choć kosmetyk jest świetny, opakowanie mogłoby być bardziej dopracowane. Pierwsze wrażenie jest jak najbardziej dobre, ponieważ jest minimalistyczne jednak efekt ucieka gdy się dotyka opakowania.

DSC_0009

Może na zdjęciu tego nie widać, ale róż jest w tak słodkim kolorze, że pierwsze skojarzenie z nim to taka słodka laleczka z różowymi polikami. Co prawda jestem większą fanką bronzerów niż różów, ale tego mogę używać nawet na powieki. Ten, ze względu na wydajność, o której pisałam wyżej, może będzie mi starczyć już do końca życia :)

Kosmetyki Annabelle Minerals możecie kupić TUTAJ