Christmas make up and New Year’s eve make up

Cześć! Dzisiaj post z serii jakiej jeszcze tu na blogu nie było. Długo myślałam, by coś takiego pokazać na blogu, jakieś makijaże na konkretne okazje i oto pierwszy (dlatego proszę być wyrozumiałym, obiecuję, że kolejne będą lepsze). Same zdjęcia, pomysły, spotkanie i współpraca były robione ‚na wariata’. Nie miałyśmy fotografa ani dobrego aparatu, ale coś tam wyszło i poniżej są tego efekty. Pierwszy makijaż idealny na święta, drugi zaś o wiele mocniejszy na Sylwestra. W nawiasie są podane kosmetyki, jakich my użyłyśmy, natomiast można stosować swoje ulubione zamienniki.

Malowała: IzaBella make up

Gwiazdkowy makijaż

page

1. Na odpowiednio przygotowaną cerę nakładamy bazę, która ma na celu wygładzenie oraz przedłużenia trwałości makijażu (np. Catrice prime&fine). Nakładamy ją dłońmi i delikatnie wklepujemy, aby idealnie stopiła się ze skórą.

2. Twarz pokrywamy podkładem (np. Ingrid mineral slik&lift w odcieniu 208 light ivory). Używamy to tego pędzla z włosia syntetycznego, produkt nakładamy kolistymi ruchami, tak aby wszędzie był rozłożony równomiernie. Zwracamy również uwagę aby dokładnie rozetrzeć podkład przy linii włosów i żuchwy.

page-1

3. Pod oczy nakładamy lekki korektor (np. Bell), ważne aby był o ton jaśniejszy od koloru podkładu. Aplikujemy go pod oczy tworząc literę „V” delikatnie wklepując. Następnie całą twarz pokrywamy cienką warstwą pudru matującego, półtransparentnego (np. Wibo fixing powder), aby utrwalić podkład i zmatowić cerę.

4. Przechodzimy do makijażu oczu. Na całą powiekę ruchomą nakładamy bazę (np. KOBO). Następnie płaskim, owalnym pędzelkiem nakładamy złoty cień zaczynając od wewnętrznego kącika oka i rozcieramy go mniej więcej do środka powieki. Sięgamy po czerwono- miedziany odcień i aplikujemy go poczynając od środka powieki i rozcieramy go w kierunku zewnętrznego kącika. Zewnętrzny kącik oka podkreślamy używając ciemniejszego, miedzianego odcienia. Blendujemy dokładnie wszystkie granice, tak aby kolory płynnie się łączyły. Aplikujemy jasny cień (np. KOBO 101) aby podkreślić łuk brwiowy. Górną linie rzęs podkreślamy rysując kreskę czarnym, matowym cieniem (np. KOBO 128). Dolną linię natomiast podkreślamy przy użyciu kredki (np. NYC w odcieniu Marror Noirs), którą następnie delikatnie rozcieramy miedzianym cieniem. Tuszujemy rzęsy maskarą (polecam, aby używać swoich sprawdzonych i ulubionych), opcjonalnie można również dokleić kępki rzęs, bądź rzęsy na pasku, w tym wypadku nie było jednak takiej potrzeby. Delikatnie podkreślamy brwi brązowym cieniem, jest to istotny element gdyż brwi są dla oka niczym rama dla obrazu, idealnie dopełniają całość i nie należy pomijać tego kroku.

page-2

5. Modelujemy twarz używając pudru do konturowania (np. Inglot 505). Następnie podkreślamy kości policzkowe różem (np. z WIBO) w ciepłym, brzoskwiniowym odcieniu. Na szczyty kości policzkowych nanosimy rozświetlacz (np. Lovely Gold). Na koniec podkreślamy usta matową pomadką (np. Golden Rose Velvet matte 14).

page-3

 

Wieczorowe kocie oko

1. Przy tym makijażu zastosujemy technikę odwróconą i rozpoczniemy makijaż od oczu. Polecamy zastosować tą metodę, gdy wykonujecie ciemny, wieczorowy makijaż, tudzież używacie brokatowych pigmentów, gdyż w przypadku osypania produktu możecie go bez problemu usunąć. Tak więc na całą powiekę ruchomą aplikujemy bazę (np. KOBO). Następnie od wewnętrznego kącika do środka powieki nanosimy, przy pomocy płaskiego, owalnego pędzelka cień w odcieniu „gullible” (Sleek Bad Girl 596) , kolejno nanosimy cień „abyss” od zewnętrznego kącika w kierunku środka powieki. Dokładnie rozcieramy granicę miedzy kolorami, aby uzyskać płynne przejście. Zewnętrzny kącik dodatkowo podkreślamy odcieniem „obnoxious”, następnie używamy kredki (np. Maybeline w odcieniu 320 Vibrant violet) aby podkreślić dolną powiekę. Kredkę rozcieramy cieniem w odcieniu „rebel”. Przechodzimy do kresek. Używając konturówki do powiek w żelu (np. Inglot 77) i płaskiego, skośnego pędzelka rysujemy kreski. Zależy nam na tym aby uzyskać efekt „kociego oka” więc dość zdecydowanie akcentujemy początek kresek w wewnętrznym kąciku oka, wyciągamy również kreskę w zewnętrznym kąciku oka. Przechodzimy do tuszowania rzęs, podkreślamy brwi brązowym cieniem oraz nanosimy odrobinę jasnego cienia (np. KOBO 101) pod łuk brwiowy w celu jego rozświetlenia.

page-4

2. Na uprzednio przygotowaną cerę nakładamy bazę (np. Catrice prime & fine). Przy pomocy pędzla nanosimy podkład w musie (np. Essence soft touch mouse 04), który jest lekki i daje matowe wykończenie. Pod oczy nakładamy lekki korektor (np. Bell) i fixujemy całość półtransparentnym pudrem matującym (np. Wibo).

page-5

3. Przechodzimy do modelowania kształtu twarzy, używamy w tym celu pudru do modelowania twarzy (np. HD Inglot 505), następnie nakładamy róż (np. Wibo nr 3) oraz rozświetlacz na szczyty kości policzkowych (np. Wibo Glamour shimer).

page-6

4. Na usta nanosimy transparentną konturówkę do ust (np. Golden Rose), po czym nanosimy na nie pomadkę w odcieniu nude (np. Avon nude perfection). Gotowy makijaż warto utrwalić fixerem, aby mieć pewność, że będziemy się cieszyły perfekcyjnym makijażem całą noc.

Butterflies bag

Płaszcz ma fajny kolor, miłą podszewkę, dobrą długość ale jedną wadę: brak paska w talii, który mógłby się fajniej prezentować związany w pasie. Takich spodni szukałam już od dawna (i w sumie dalej szukam, ale w innych kolorach i o jeszcze innych krojach). Są bardzo wygodne, miękkie, nie uciskają nóg tak, że krew ledwo dopływa jak to bywa w rurkach i nadają się zarówno do eleganckich stylizacji a także do sportowych, dla przełamania efektu. Już się nie mogę doczekać lata by jeszcze zaszaleć z jakimiś luźnymi, szerokimi rybaczkami! Torebka zaś to jeden z droższych rzeczy jakie ostatnio kupiłam, nie zawahałam się jak tylko ją zobaczyłam na wystawie, mówią na to miłość od pierwszego wejrzenia :) Naszywki są przepiękne!

Na samym dole klasycznie czeka na Was lookbook, krótki filmik.

Za zdjęcia i filmik dziękuję KOZA Z APARATEM, za cierpliwość, czas, chęci, wytrwałość!

img_8296

img_8298

img_8321

img_8316

img_8307

img_8301

img_8290

img_8311

img_8300

img_8289

img_8314

img_8292

płaszcz – nn torebka – stradivarius buty – deezee spodnie – sh bluzka – reserved

 

Sensual look

Czerń zawsze tu wraca, przykro mi :) bluzka mgiełka z falbaną i spódniczka która ma już dobrych 5 lat (!!!), wyglądają jakby były dla siebie kompletem. W modzie nie zawsze się stosuję do określenia: co za dużo to nie zdrowo. Oczywiście kocham minimalizm, jednak nie możemy zawsze być tacy perfekcyjni i skromni w ubiorze. W życiu nie pomyślałabym, że założę kabaretki, a tu proszę.. Buty są przewygodne, tylko niestety skracają nogi w moim przypadku ale jak wiadomo, coś za coś, a ja czuję się w nich bardzo kobieco!

Słońce, choć piękne, działało na naszą niekorzyść, ale jak widać nie ma warunków pogodowych przy których Zuzanna by sobie nie poradziła, wcześniej deszcz, teraz rażące słońce.. Co będzie następne?

Ah i bym zapomniała, na dole jest filmik, zapraszam do obejrzenia.

Fot. Zuzanna Baranowska KOZA Z APARATEM

 

img_7921

img_7916

img_7911

img_7920

img_7912

img_7917

img_7883

img_7932

img_7934

img_7903

spódnica – tally weijl bluzka – nn buty – deezee kabaretki – allegro kurtka – sh choker – h&m