Leather backpack

Nic konkretnego nie napiszę, bo nie chcę znów zapeszyć, ale.. jestem w trakcie czegoś konkretnego. Póki co jestem zmęczona ale dość podekscytowana, mimo że mam natłok nowych umiejętności, czynności itp. Kompletnie zapomniałam przez to wszystko o blogu, dlatego też tak późno post. W poniedziałek już napiszę wszystko dokładnie! 
Plecak dostałam na urodziny od chłopaka. Taki właśnie chciałam i się cieszę, bo mogłabym go nosić cały czas zamiast torebki. Reszta rzeczy już nie ma głębszej historii. Moje nowe postanowienie: gdy będzie Was tutaj 500 (o ile kiedykolwiek będzie tyle) to wtedy założę stronę na facebooku. Tak to się do tego nie rwę. Trzymajcie się!

 

plecak – Allegro bluzka – Butik szorty – Sh trampki – Converse okulary/bransoletki/pierścionek/kolczyki – nn opaska – Centro

Secret garden

Jest kolejny post! Wróciłam do domu zawiedziona pogodą jaka była przez ten tydzień, ze względu na to, że nawet nie mogłam się opalić. Trudno, mam parę spraw w domu do pozałatwiania. Miałam natomiast przez ten czas parę przemyśleń dotyczących bloga, co mogę zmienić, co dodać itp. Przede wszystkim szablon, ja wiem już od pierwszego posta, że trzeba coś z nim zrobić, jednak niestety nie znam się na tych wszystkich html i innych urozmaiceniach o których nie mam zielonego pojęcia, więc jeżeli jest tutaj jakaś dobra duszyczka która mogłaby mi pomóc, proszę o pomoc bardzo ładnie. Odwdzięczę się! Z prawej strony dodałam stronę twitter, więc tam też możecie mnie znaleźć. Cześć Wam!

spodnie – Tally Weijl pierścionek/pasek – nn buty – CzasNaButy bluzka – H&M naszyjnik – Centro/Momii katana – nn+DIY

Kiss my lips

Słońce za oknem i od razu wszystko wygląda lepiej. Piszę posta siedząc u chłopaka na wsi. Chodzimy nad jezioro się opalać, słuchamy muzyki, jeździmy rowerami, chodzimy na spacery a zaraz wybywamy na zdjęcia. Tak jest dobrze i przyjemnie. To są ostatnie dni takich moich wakacji, bo lada moment rozpocznę pracę w Olsztynie. Wy też korzystajcie i spędzajcie dobrze czas przy takim słońcu. Do następnego!
+ Aaaaaaa, zapomniałam wyrazić swoją ekscytację na temat tego, że jest już Was ponad 100 obserwatorów! Ogromnie się cieszę, zwłaszcza, że pojawiło się tutaj dopiero parę postów. No to teraz oby do 200 :) Dziękuję Wam.

1. Nawilżająca pomadka do ust 09, Eliksir Wibo. Najnowszy zakup z rossmanowskich promocji i stwierdzam, że jest to jedna z moich ulubionych. Ładny fiolet, trochę ciemny ale to zależy ile warstw nakładamy, więc możemy kombinować z odcieniem. U mnie by nie było za ponuro z ciemnymi brwiami, oczami i włosami staram się też by nie przekombinować. ok. 8 zł
2. Pomadka Wonder Shine nr. 290, Ingrid. Piękny pomarańczowy, wymarzony kolor na ustach to jest to! Kupiłam ją ze względu, że potrzebowałam jakiegoś ładnego, mocnego koloru na ustach na studniówkę i to był strzał w dziesiątkę. Intensywny, nie ścierający się kolor. Kolejny ulubieniec. ok. 8 zł
3. Pomadka ochronna 20SPF, Sun Isana. Pomadka która okazała się bublem kosmetycznym. Kupiłam ją także w Rossmanie jeszcze przed wyjazdem do Grecji. Wiadomo, że słońce świeci tam niemiłosiernie w okresie letnim, a że moje usta narażone są na opryszczkę musiałam kupić coś z filtrem. Użyłam ją parę razy, bo zapach i samo nakładanie jej jest dość nieprzyjemne. ok. 3 zł
4. Pomarańczowy balsam do ust, Ziaja. Miałam już smak czekoladowy oraz kokosowy. Postanowiłam więc kupić kolejny, czyli pomarańczowy. Piękny, intensywny i na działanie balsamu też nie mogę narzekać, bo dostarcza mi to czego oczekuję od takich mazideł do ust. Chroni, nie klei się, przyjemny. Został mi jeszcze do przetestowania smak oliwkowy, możliwe, że się za niego wezmę jak już ten mi się skończy. ok 7 zł
5. Pomadka Color Trend, Kiss and go, Iced Champink, Avon. Zamówiłam ryzykując i oczywiście było gorzej niż się spodziewałam. Wygląda na piękny, bardzo jasny róż, a po nałożeniu na ustach jest niemalże biała i trochę świecąca. Może niektórym skojarzyć się z takim kolorem na ustach, gdzie jest solarium, czarna skóra i ta biel na ustach, wiecie co mam na myśli? Może dla nawilżenia fajna, ale nic więcej. Nie polecam. ok 8 zł
6. Wazelina kosmetyczna i ochronna do ust czekoladowa, lip care Flos-lek. W sumie jest to podarek od przyjaciółki, bo wcześniej upatrzyłam u niej te mazidło i zakochałam się w zapachu. Jest to najpiękniejszy, najintensywniejszy zapach czekolady na świecie! Polecam go chociażby za to. Jest to wazelina bezbarwna, więc dla nawilżenia ust w sam raz. Cudeńko. ok 9 zł
7. Lip smacker Coca-Cola cherry. Kolejny prezent, tym razem od chłopaka. Zapach się spodobał, a raczej mogliśmy się jedynie domyślać po opakowaniu. Wybraliśmy ten wiśniowy, więc i bardziej właśnie ją czuć.Niby bezbarwna, ale nadaje trochę koloru. Polecam. ok. 8 zł
8. Szminka. Kupiona w Grecji w jakimś markecie, kolor po prostu pierwsza klasa więc bezproblemowo wydałam na nią parę euro. Nie ściera się kolor, jest to taki jasny, ostry róż i zalicza się do ulubieńców, a jak! Marka, nazwa się już starła, więc nie mogę podać tych danych. ok. 4 euro
9. Pomadka Caresse, 6 Aphrodite Scarlet, L’oreal. Będąc na otwarciu Rossmana u mnie w mieście i robiąc zakupy za daną kwotę można było wybrać sobie jeszcze jakiś gadżet. Bez zawahania wzięłam do ręki szminki tej marki i wybrałam kolor. Jest ładny odcień i jeszcze świetnie nawilża. Bardzo na tak! ok. 27 zł
10. Pomadka Wonder Shine nr. 288, Ingrid. Kolejna szminka tej marki. Czerwień nie trzeba tłumaczyć, ponieważ każda kobieta musi mieć ten odcień w swojej kosmetyczce. Klasyk pasujący do wszystkiego. Nie ściera się, dobrze trzyma ale warto trochę nawilżyć usta przed nałożeniem tej szminki. ok. 8 zł